Mimo, że prezydent A.Duda (PAD) wyjątkowo nieudolnie tłumaczy się ze wzrostu cen, to w temacie ekonomii, jego sztab i on sam nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Jeżeli sztab PADa wykaże się inteligencją i refleksem, to sytuacja jego czołowej rywalki, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (MKB), może się szybko okazać mocno niezręczna w obszarze obietnic ekonomicznych. Niestety, pole gry od kilku lat wyznacza tu PiS.
MKB w sobotnim wystąpieniu, złożyła szereg obietnic. Było o wzroście nakładów na służbę zdrowia, emeryturach bez podatku itd. Wyszło tego co najmniej 40 mld zł rocznie dodatkowych kosztów dla budżetu. Oczywiście MKB nie podała źródeł finansowania swoich obietnic. Politycy i urzędnicy PiS dość szybko wzięli się za krytykę rozdawnictwa wskazując, że obietnice nie mają pokrycia w finansach państwa. Ocena cynizmu polityków i urzędników rządu PiS nie ma tu znaczenia. Politycznie, zagrywka jest niezła.
Opozycja popełniła błąd kilka lat temu. Dość szybko po przejęciu rządów przez PiS, opozycja (w tym PO) dała sobie narzucić ekonomiczną narrację partii rządzącej (powinienem raczej pisać: koalicji prawicowej). Po ponad roku straszenia załamaniem finansów państwa pod ciężarem socjalnych wydatków, PO przyznała że 500+ itd. do niezły pomysł i należy go utrzymać, a nawet rozszerzyć. W przypadku 13-tej emerytury, opozycja też starała się unikać deklaracji rezygnacji z tego pomysłu. Skoro zabrakło odwagi, a Polacy lubią ekonomiczne obietnice, to jedyne co można było zrobić, to brnąć w nie dalej i mocniej niż PiS. Propozycja podniesienia nakładów na służbę zdrowia od razu do 6% PKB jest niepoważna. I już pierwsze, jak wspomniałem, reakcje PiS mogą postawić MKB i jej sztab w niezwykle niezręcznej sytuacji.
PAD i politycy PiS mogą dokonać zwrotu i odwrócić role. Teraz to PiS, tzn. PAD w imieniu PiS, może powiedzieć, że na chwilę obecną proces zmian w redystrybucji został zakończony. Raz, że dokonano ogromnej zmiany, a dwa że dynamika PKB zwalnia, bo pogarsza się koniunktura na świecie, bo koronawirus i bo …. cokolwiek. Wtedy, to MKB będzie się musiała tłumaczyć i wskazywać źródła finansowania obietnic. PAD może jej i opozycji, próbować przykleić łatkę kandydatki nieodpowiedzialnej. Jeżeli sztab PADa sprytnie to rozegra przy wsparciu TV-PiS i polityków PiS, to MKB może nie zdążyć zareagować. MKB zamiast sama narzucać narrację na polu ekonomicznym, może zostać zmuszona do poddania się narracji PiS.