Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z listopada 2025 r., Polska ma obowiązek uznać małżeństwo osób tej samej płci. Przez 35 lat od wejścia w życie przemian ustrojowych nie potrafimy rozwiązać prostego problemu: zaakceptowania, że tej samej płci też chcą żyć w prawnie scementowanym związku. Widać, że większość Polaków i wybrani przez nich politycy, nie potrafią przeskoczyć pewnej mentalnej bariery. To jest proste intelektualne zadanie: jakie mamy prawo zabronić parom jednopłciowym zawierać związki małżeńskie, jakie mamy prawo zabraniać ludziom żyć tak jak chcą? Widać, że większość z nas ma potężny problem z przyjęciem, że wbijane nam od dziecka schematy światopoglądowe, moralne itd. są, ….najdelikatniej mówiąc, nietrafione. Z trudem i wstydem, uświadamiamy sobie, że nie przerobiliśmy tematu. Wtedy jedynym rozwiązaniem jakie przyjmujemy jest negacja i odrzucenie.
Oczywiście orzeczenie TSUE nie zmusi nas do tolerancji. Musimy ten temat przerobić sami. TSUE wymusza jedynie akceptacje małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
Proponuje każdemu kto ma problem z akceptacją par i małżeństw jednopłciowych dokładnie wyliczyć sobie z czym ma problem i czy ma na to uzasadnienie naukowe, badaniami itd.
Moim zdaniem już czas by politycy i liderzy opinii wrzucili pod debatę publiczną temat porównania par dwu- i jednopłciowych. Jestem przekonany, że będzie ciekawie. Szybko okaże się, że pary hetero wcale nie są takie idealne.
Wiem, pojawia się strach, że : w kolejnym kroku ‘homo’ zażądają adopcji dzieci. No i? Ludzie nie-hetero też chcą być rodzicami. Rozumiem, że to chyba nikogo nie dziwi? Tu też jestem zwolennikiem badań. Na dzień dobry już wiemy, że małżeństwa hetero ‘produkują’ morderców, złodziei, zboczeńców itd. Małżeństwa jednopłciowe wychowują ….., no właśnie, ktoś szukał takiej informacji? Ja tak, ale proszę się samemu pomęczyć.