Nie lubię PiS, a karierę Przemysława Czarnka uważam za potwierdzenie upadku polityki w Polsce i czynnej w tym roli PiSu. Niemniej właśnie zdarzyło się, że niektóre refleksje P.Czarnka są zbieżne z moimi.
Na jednym ze spotkań kandydat na premiera PiS została zapytany o mieszkania dla młodych i sto tysięcy innych wymagań do założenia rodziny. Cytat za TVN24: “Przemysław Czarnek został zapytany, jakie ma plany na rozwiązanie problemu mieszkaniowego i wysokich cen. Doradził, żeby przede wszystkim zakładać rodziny, nawet jak nie ma dostępnych mieszkań i stałej pracy, bo gdyby przodkowie czekali na mieszkania, to by wielu z nas nie było.”
Jestem z wieku bardzo dojrzałym i zdążyłem poznać czym jest rodzina. Nie lubię całej tej konserwatywno-katolickiej paplaniny o rodzinie, ale mnie udało się stworzyć rodzinę, która potrafi się wpierać. Absolutnie zgadzam się z tym, że gdyby nasi rodzice i dziadkowie uzależnili wejście w związki i powoływanie dzieci od spełnienia wymagań stawianych przez obecne młode pokolenia, to Polska byłaby dzisiaj krajem garstki emerytów. Proponowałbym młodym ludziom nieco spuścić z tonu i ewentualnie odpowiedzieć na pytanie, kto ma zapłacić za spełnienie ich wymagań. Oczywiście każdy ma prawo żyć jak chce.