J.Saryusz-Wolski. Smutna historia.

przez | 3 marca 2017

Przykro patrzeć kiedy dorosły mężczyzna się zagubił i nie wie jak się zachować w bardzo prostej sytuacji. Znam człowieka od lat tylko z telewizora i wydawał się rozsądny, kulturalny, z wiedzą i doświadczeniem. Oczywiście niezręcznie mi komentować medialne zamieszanie oparte na plotkach i niepotwierdzonych medialnych doniesieniach. Niemniej spróbuję sklecić parę refleksji wg wariantu minimum.

 

W dużym skrócie przypomnę, że od kilku dni po mediach krąży plotka, że Polska zamiast D.Tuska na przewodniczącego UE wystawi Jacka Saryusza-Wolskiego.  Fakty mamy takie (tzn. nie mamy ich wcale): sugestie  zagranicznego dziennikarza, dość przychylne nastawienie polityków PiS, opinie ze środowiska PO iż europoseł mentalnie od dłuższego czasu jest poza partią i niemal kompletne milczenie samego bohatera medialnej afery w tej sprawie. Piszę ‘niemal’, bo pod koniec dnia pojawił się tweet w tej sprawie, który kompletnie niczego nie wyjaśnia, a tylko powiększa atmosferę przypominającą piaskownicę lub przedszkole. Trzeba jednak przyznać, że liczba osób które zaczynają przyznawać iż słyszały o zakulisowych rozgrywkach polityków PiS przeciwko D.Tuskowi, jest coraz większa. Chyba więc coś jest na rzeczy.

Mam nadzieję, że nie mamy do czynienia z dorosłym mężczyzną, który w obliczu ewentualnej kariery (funkcja przewodniczącego UE lub kariera  w jednym z ministerstw PiS czy nawet w rządzie) porzuca wszelkie zasady i jest gotowy na każdy kompromis byle tylko dopiąć celu i osiągnąć wymarzone stanowisko u kresu politycznej kariery. Nie wiem w co gra J.Saryusz-Wolski, ale na pewno to nie on gra, tylko nim grają. I jeżeli faktycznie jego kandydatura w miejsce D.Tuska jest wystawiana przez polityków PiS, to Saryusz-Wolski jest tu tylko zabawką. J.Saryusz-Wolski ośmiesza się już w pierwszym akcie zabawy. Bez względu na to czy zakulisowe działania faktycznie mają miejsce czy też jest to tylko efekt kaczki dziennikarskiej, to uciekanie przed mediami i milczenie w takiej sytuacji jest najgłupszym z możliwych wyjść. To bardzo dziecinne i zaskakujące, że tak poważny polityk nie umie się zachować poważnie lub nie przewidział, że u drzwi mogą stanąć dociekliwi dziennikarze.

J.Saryusz-Wolski chyba wie, że w tej zabawie wcale nie chodzi o jego talenty czy rozgrywanie wielkich politycznych szachów ze szczytnym celem w tle. Cały ten teatr jest rezultatem kompleksów i chęci zemsty J.Kaczyńskiego na D.Tusku. Zresztą, skoro o szachach, to w tej partii J.Kaczyński jest słabiutkim i chaotycznym graczem, kierującym się emocjami zamiast chłodną kalkulacją.

Nie wiem więc w co lub o co gra Saryusz-Wolski. Ośmieszenie zaliczył już na wstępie, co może sugerować iż polityczna gratyfikacja ze strony PiS będzie nie mała. Zobaczymy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.