Cenię inicjatywę Jerzego Owsiaka i staram się ją co roku wpierać finansowo. Jeżeli dobrze pamiętam z wizyt w szpitalu, przynajmniej jedno z moich dzieci korzystało ze sprzętu zakupionego przez WOŚP.
Nie rozumiem jednak tego co-rocznego prowokacyjnego odpytywania przedstawicieli środowisk prawicowych, czy pan / pani będzie wspierać WOŚP? W pytaniu często zawarta jest już ocena. Oberwało się i prezydentowi Nawrockiemu od Agaty Młynarskiej. Powodem było milczenie prezydenta i brak publicznego poparcia dla akcji.
Mnie to nie dziwi, bo prezydent dość mechanicznie odtwarza wszelkie emocje i fochy swojego środowiska. Ale ma do tego prawo i ma prawo nie popierać WOŚP. Czy wspiera potrzebujących w innej formie i miejscu? Nie wiem. Prezydent deklaruje się jako katolik, więc raczej powinien.
WOŚP nie jest jedyną formą wspierania ludzi w potrzebie. I warto o tym pamiętać, bo w Polsce inicjowanych jest mnóstwo akcji charytatywnych. Na pewno więc mnóstwo jest takich, których A.Młynarska nie wspiera. Czy to od razu znaczy, że nie chce pomagać? No nie.
A czy prezydent musi / powinien publicznie wspierać akcje jak WOŚP? Byłoby fajnie. Ale jak wspomniałem, nie musi. Ma prawo do kreowania własnego wizerunku i przekazu społecznego na własnych zasadach. WOŚP demonstracyjnie przemilczał, a z kibolami w Częstochowie na rocznicowej pielgrzymce się spotkał. Widocznie taki wizerunek prezydentowi odpowiada.