Na tym polega różnica między Tuskiem a Kaczyńskim.

przez | 9 grudnia 2025

Nasze spory polityczne odnoszą się, co oczywiste, również do oceny liderów głównym obozów politycznych. Radykalna zmiana polityki USA pod rządami D.Trumpa w obszarze gospodarki, obronności i sojuszy politycznych, postawiła Polskę w kompletnie nowej sytuacji geopolitycznej. Jak zwraca uwagę część komentatorów, nachodzące zmiany (lub ich ryzyko) dało się już dostrzec w minionych latach. Ale że nastąpi to tak gwałtownie, w takim niskim i upokarzającym dla partnerów politycznych USA stylu, jest zaskoczeniem.

Bieg zdarzeń pokazuje, że to D.Tusk miał rację wskazując na konieczność budowy silnego bloku politycznego w ramach UE. Oparcie bezpieczeństwa głównie na USA okazuje się być błędem. D.Tusk może teraz powiedzieć: a nie mówiłem? Ma pełne prawo. Ale nie o jakiś geniusz polityczny D.Tuska tu idzie, bo koncepcja silniejszej integracji z UE jest oczywista i nie ma w niej nic odkrywczego. Pytanie, jakim cudem J.Kaczyński tak silnie odleciał od rzeczywistości. Przez lata kreował teorię o wyjątkowych Stanach Zjednoczonych i – przede wszystkim – niebezpiecznej UE. A sam D.Trump miał być wręcz zbawicielem, który będzie budował świat na zasadach wyznawanych przez Kaczyńskiego. Tymczasem Trump okazał się być nieobliczany i nieprzewidywalny. Przekonaliśmy się, że nawet postawa zupełnej uległości wobec USA nie daje gwarancji bezpieczeństwa. J.Kaczyński o ile błąd zapewne sobie uświadamia, to do niego się przyznać nie chce. Brnie w teorię niebezpiecznej UE i pokornego uzależnienia bezpieczeństwa od USA. Brnie w uzależnienie się od zakupów amerykańskiego sprzętu dla wojska.

Tusk góruje nad Kaczyńskiem nie tylko geopolitycznym zmysłem, ale i odwagą. Mimo dość niezręcznej sytuacji, D.Tusk odważnie ocenia działania USA. Delikatna i inteligentna krytyka nie pozostawia złudzeń, że działania D.Trumpa ocenia jako błędne, niezrozumiałe i stawiające Polskę w niekorzystnej sytuacji. A co robi Kaczyński? Unika komentowania lub przekonuje, że nawet takie trumpowskie Stany Zjednoczone są lepsze niż UE. Pojawia się tłumaczenie nie pozostawiające złudzeń, że J.Kaczyński jest w stanie znieść wiele upokorzeń, by tylko utrzymać przychylność prezydenta USA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.