Ziobro chwilowo nie przyjedzie.

przez | 10 listopada 2025

Od pierwszych dni Zbigniewa Ziobry w krajowej polityce wiedziałem, że to człowiek cyniczny, arogancki, zły i pozbawiony moralnego kręgosłupa. Niemniej bracia Kaczyńscy zdecydowali o jego zaistnieniu w świecie władzy. To jeden z ich największych politycznych grzechów wobec Polski. Czy błędów też? Z ich perspektywy pewnie nie, bo bracia Kaczyński (a obecnie J.Kaczyński) dokładnie takich osobowości poszukiwali. 

Z.Ziobro kilka lat temu poszedł o krok dalej. Postanowił wykorzystać publiczne fundusze do celów politycznych. A dokładniej, do prostackiego, politycznego rozdawnictwa. Robił to na oczach zdumionych mediów. W biały dzień i bez skrupułów. Dwie kadencje PiS u władzy oraz podwójna wygrana A.Dudy pozwoliła mu uwierzyć, że on i jemu podobni mogą wszystko. Że elektorat jest ślepy, wszystko wybaczy lub po prostu odwróci głowę w stosownej chwili. Jeszcze niedawno, po wygranej aktualnej koalicji rządowej, drwił i prowokował z mównicy sejmowej. W swoim przekonaniu grał ostro, po czym …… uciekł na Węgry. A teraz jak dziecko zasłania się chorobą, rzekomym bezprawiem w Polsce i próbuje w banalny populistyczny sposób odwrócić uwagę opinii publicznej.

Wielki pozer, twardziel, facet z pistoletem, okazał się zwykłym płochliwym tchórzem, który uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Myślałem, że Z.Ziobro ma więcej odwagi. A może prawda jest niezwykle okrutna. Z.Ziobro doskonale zdawał sobie sprawę z tego co zrobił, tzn. wiedział, że sprzeniewierza publiczne pieniądze. Zdumiewa więc wiara, że uniknie odpowiedzialności. 

A kogo winić za tą wiarę? Oprócz polityków PiS i prezydenta Dudę, winny jest elektorat tej partii. Dlaczego kilka mln Polaków tolerowało rozkradanie publicznych pieniędzy? Warto tych ludzi zacząć pytać i stawiać ich w niekomfortowej sytuacji. Warto zacząć ich zawstydzać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.