Sprawa lekarzy z Pszczyny.

przez | 20 lipca 2025

Nie jestem autorytetem medycznym, co od razu przyznaję. Staram się też nie osądzać ludzi pod wpływem emocji. W przypadku śmierci młodej kobiety w Pszczynie w 2021 r. z powodu odwlekania decyzji o aborcji, wniosek jest chyba dosyć jasny nawet dla laika, który całą swoją wiedzę czerpie w mediów. Nie będę tu opisywał sekwencji zdarzeń, które doprowadziły do śmierci 30-letniej kobiety. Jest to dość dobrze opisane w mediach. Podana jest nawet treść sms-ów pacjentki, która informowała rodzinę o jej pogarszającym się stanie zdrowia, narastającym niepokoju i braku decyzji ze strony personelu medycznego. Dla mnie chyba najbardziej dołujący był poranny czy nocny telefon lekarzy do konsultanta (przepraszam, nie pamiętam wojewódzkiego czy krajowego) z pytaniem co dalej robić. Telefon gdy pacjentka była już praktycznie w stanie agonalnym.

W pierwszej instancji trzech lekarzy zostało skazanych. Dwóch dostało twardy wyrok pozbawienia wolności (między rok a półtorej), a trzeci w zawieszenie. Cała trójka dostała zakaz wykonywania zawodu przez kilka lat i kary finansowe. Nikt z nich do winy się nie przyznał, a zapowiedzi jednego z broniących ich prawników wskazują na to, że panowie idą twardo w zaparte, a wyroki uważają za niesprawiedliwe. Padł też argument prawnika, że skoro tak mamy karać to lekarze zaczną szukać pracy za granicą. W rzeczywistości, ryzyko lekarzy było minimalne. Z danych jakie udało się zdobyć mediom wynikało, że jest ogromną rzadkością, by ukarano lekarzy za usunięcie dziecka (płodu) z wadą i przy ogromnym ryzyku życia pacjentki w razie odwlekania lub poniechania zabiegu. Ryzyko, dajmy na to, że pojawi się Grzegorz Braun z ekipą, była marginalne. Po drugie…., rozumiem, że życie i zdrowie pacjentek to priorytet dla lekarzy.

Pozostawiam na boku dyskusję czy ponad rok w więzieniu i kilka lat zakazu pracy w zawodzie, to dużo czy mało. Na drugiej szali mamy śmierć młodej kobiety i żal jej członków rodziny na dziesiątki lat.

Moim zdaniem te wyroki nie są jakoś specjalnie wysokie. Mieliśmy do czynienia w ewidentnym lekceważeniem zdrowia pacjentki, odwlekaniem oraz przerzucaniem odpowiedzialności za decyzje. Dobrze jednak, że te wyroki są. Musi paść sygnał, ze lekarz nie może aż tak uciekać od podjęcia decyzji. Jeżeli są lekarze, którzy nadal mają problem z wyborem: kariera i pieniądze lub pacjent i jego dobro (a już szczególnie życie), to niech odejdą z zawodu. W tym wypadku lekarze wybrali to pierwsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.